12.04 odwiedziliśmy Szkołę „Olimpijczyk” w Gdańsku z cząstką chemicznej magii. Cztery reprezentantki NKCh przedstawiały nasze dobrze już znane doświadczenia, jednak swoje premiery miały równie zdumiewające doświadczenia. Pokazy rozpoczęła mowa uczennicy trzeciej klasy, która przedstawiła nas słuchaczom. Na pierwszy ogień poszła reakcja elektrochemiczną z udziałem siarczanu miedzi i naszej dobrze znanej w kuchni foli kuchennej. Następnie oczarowaliśmy uczestników barwną reakcją winianu sodowo-potasowego z siarczanem miedzi oraz H202. Po chwili przyszła pora na Darię i jej wulkan, który zrobił furorę wśród uczestników, a zaraz po nim Kamila pokazała co może się spalać w prawie pustej butli. Monika dzielnie walczyła z manganianem i zbliżającą się „ciuchcią”. Jednak potem nastąpiła chwila mroku i sztuczna krew pojawiła się na scenie. Szybko jednak chwile grozy ustąpiły jasnemu błyskowi spalanego magnezu. Równie szybko jak zapłon nitrocelulozy zakończyła się nasza wizyta w Szkole. Dziękujemy za ciepłe przyjęcie Jak zawsze za piękną fotorelację odpowiadała Monika, której zawdzięczamy miliony cudownych zdjęć.
Comments are closed